
Jest pierwsza w nocy. Adam, 29-letni analityk, leży w łóżku i po raz kolejny odtwarza w głowie spotkanie z porannego zebrania. Szef zapytał go o termin projektu, a Adam odpowiedział „chyba w przyszłym tygodniu”. Dlaczego powiedział „chyba”? Czy szef się skrzywił? Czy to znaczy, że uważa go za niekompetentnego? Czy powinien rano napisać maila z wyjaśnieniem? A może to tylko pogorszy sprawę? Adam przewraca się na drugi bok. O trzeciej jest już pewien, że straci pracę.
Rano szef mija go na korytarzu i mówi: „Dzięki za wczoraj, dobrze, że masz to pod kontrolą”.
Ruminacje (z łac. ruminare – przeżuwać) to uporczywe, powtarzające się myśli krążące wokół problemów, błędów, trudnych uczuć i ich przyczyn. Przypominają przeżuwanie tego samego kęsa bez możliwości przełknięcia.
Psycholodzy wyróżniają dwa podobne zjawiska:
Oba mechanizmy często występują razem i oba dają złudzenie, że myślenie prowadzi do rozwiązania. W rzeczywistości zwykle prowadzą w kółko.
Ruminacje są podstępne, bo wydają się użyteczne. Wiele osób jest przekonanych, że jeśli przemyśli coś wystarczająco dokładnie, zrozumie problem, zapobiegnie błędom albo przygotuje się na najgorsze. Adam był pewien, że analizowanie spotkania pomoże mu „naprawić sytuację”.
Badania pokazują jednak, że ruminacje różnią się od konstruktywnego rozwiązywania problemów. Konstruktywne myślenie jest konkretne („co mogę zrobić jutro?”) i prowadzi do działania. Ruminacje są abstrakcyjne („dlaczego zawsze wszystko psuję?”) i nie prowadzą nigdzie poza pogorszeniem nastroju.
Co więcej, ruminacje:
Nadmierne myślenie często pojawia się u osób, które:
Adam w terapii zauważył, że ruminacje pojawiały się zawsze, gdy czuł, że ktoś może być z niego niezadowolony. Jako dziecko spędzał wieczory na zastanawianiu się, czy mama jest na niego zła, bo jej nastroje zmieniały się z dnia na dzień. Myślenie było wtedy sposobem na przetrwanie. Dziś stało się pułapką.
Kiedy ruminacje są silne i trwają długo, samodzielne techniki często nie wystarczają. W psychoterapii można zrozumieć, jaką funkcję pełni nadmierne myślenie: przed czym chroni, jakich uczuć pozwala uniknąć, skąd wzięło się przekonanie, że trzeba wszystko przewidzieć i przeanalizować.
W nurcie psychodynamicznym, w którym pracujemy w Sumus, często okazuje się, że pod ruminacjami kryją się uczucia, których trudno doświadczyć wprost – smutek, złość, lęk przed odrzuceniem. Kiedy pojawia się miejsce na ich przeżycie, potrzeba ciągłego analizowania zaczyna słabnąć. Skuteczne w pracy z ruminacjami są też podejścia poznawczo-behawioralne, o których piszemy w artykule o terapii CBT.
W Centrum Psychoterapii Sumus przy ul. Św. Sebastiana w Krakowie możesz zacząć od spokojnej konsultacji. Możesz poznać nasz zespół i wybrać konkretną osobę.
Zwykłe myślenie o problemie prowadzi do wniosków i działań. Ruminacje krążą wokół tych samych myśli, są abstrakcyjne i zamiast ulgi przynoszą pogorszenie nastroju.
Mogą być jednym z jej objawów, ale występują też w zaburzeniach lękowych i u osób bez żadnej diagnozy. Długotrwałe ruminacje zwiększają ryzyko depresji, dlatego warto się nimi zająć.
Raczej nie chodzi o całkowite wyeliminowanie trudnych myśli, ale o to, by przestały one rządzić Twoim dniem i nocą. Wiele osób uczy się zauważać ruminacje i wychodzić z nich szybciej.
Praktyki uważności mogą pomagać zauważać myśli bez wchodzenia w nie. U części osób, zwłaszcza w okresach silnego lęku, mogą jednak początkowo nasilać skupienie na myślach – warto podchodzić do nich stopniowo.
Zrób następny krok
Nasz zespół 9 certyfikowanych terapeutów czeka na Ciebie. Bez skierowania, bez długiego oczekiwania.
Bez skierowania · Płatność gotówką lub kartą · 12 444-70-60